Prolog
Kiedyś w Moskwie "Werbunek do G.R.U"
Było styczniowe ,
zimowe popołudnie.Na Uniwersytecie Moskiewskim życie na pozór wydawało
się normalne.Siedziała i czytała książkę w uniwersyteckiej
bibliotece.Musiała czymś wypełnić głowę.
- Czytasz Dostojewskiego...gdy byłem w twoim wieku nienawidziłem tej książki.- przysiadł się do niej siwy mężczyzna w podeszłym wieku.
- Właśnie skończyłam.- spojrzała na niego uważnie i mocno trzasnęła okładką.
- Twój dziadek wspominał , że nie będziesz za rozmowna.Nic dziwnego , w końcu nosisz nazwisko Gehabich.-dodał bacznie lustrując wzrokiem jej zachowanie .
- Czego od mnie chcesz i skąd znasz mojego dziadka?-spytała podejrzliwie.
- Na ogół jestem dżentelmenem jeśli chodzi o kobiety , ale w tej sprawie będę z tobą dobitnie szczery Alicjo .- dodał z naciskiem na imię.- Bakugan.-powiedział jedno słowo i położył na stole plik dokumentów.Alice nie pewnie otworzyła teczkę.To co tam zobaczyła sprawiło że zaniemówiła.
- Co to jest?-spytała z niedowierzaniem patrząc na zdjęcia.Widniała na nich Baku-Przestrzeń oraz jacyś zabici ludzie.
- Terroryzm.Twoi
przyjaciele nie zdają sobie z tego sprawy ale w ilościach kosmicznych
znikają Bakugany.W samej Moskwie znaleźliśmy ostatnio ponad tysiąc sztuk
oraz trzy zabite osoby.Ich ciała były kompletnie zwęglone.Strach
pomyśleć co się stanie jeśli ten proceder będzie trwał nadal.-wyjaśnił
spokojnie.
- Przyszedłeś do niewłaściwej osoby.Odcięłam się od Bakuganów.- oznajmiła spokojnie.
- Wybacz że się nie przedstawiłem. Generał Ivan Dimiitrov oficer wywiadu G.R.U.- przedstawił się pokazując legitymację.
(G.R.U- wojskowe służby specjalne Federacji Rosyjskiej)
- Czego G.R.U od mnie chce?-spytała przejęta zaistniałą sytuacją.
- Nasz wywiad chce cię zwerbować.Twój ŚP.dziadek pracował dla nas.Prowadził badania nad teleportacją a teraz musimy powstrzymać coś o wiele gorszego.Tylko pomyśl co się stanie jeśli te stworzenia wpadną w ręce terrorystów w Iraku,Iranie,Afganistanie.- wyjaśnił powagę sytuacji, bacznie obserwując zachowanie rudowłosej.
Alice zamyśliła się na dłuższą chwilę.Nerwowo przeczesała włosy , starając się myśleć racjonalnie. Owszem chciała zapobiec globalnemu niebezpieczeństwu ale z drugiej strony bała się swojego alter ego.Co prawda przeszła szereg badań pod kątem sprawdzenia energii ciszy w organizmie z których wyszło że była"czysta" ale obawiała się zbliżenia do Bakuganów.
- Potrzebuję czasu żeby to przemyśleć.- oznajmiła pod dłuższej chwili ciszy.
- W tym przypadku nie
mamy go za wiele Alice.Krótka decyzja "tak" albo "nie".- postawił ją
pod ścianą.Gehabich wzięła głęboki oddech uważnie analizując w głowie
wszystkie za i przeciw.W końcu poczucie obowiązku względem świata
wygrało.
- Dobrze.Zgadzam się na werbunek ale pod jednym warunkiem. - oznajmiła spokojnie , zaznaczając istotną kwestię.
- Zamieniam się w słuch. - odparł,teatralnie gestykulując rękoma.
- Macie zagwarantować mi że moje złośliwe alter ego o nazwie Masquarade w razie niebezpieczeństwa zostanie zniszczone.- zażądała.Dimitrov popatrzył na nią uważnie i wyjął opakowanie tabletek z kieszeni płaszcza.
- Twój dziadek zanim zmarł opracował przed tobą w sekrecie lek.Dzięki tym tabletkom drobinki energii ciszy które pozostały w komórkach twojego ciała nigdy się nie uaktywnią.- wyjaśnił.
- Z naukowego punktu widzenia wiem , że zawsze są jakieś skutki uboczne.- stwierdziła patrząc na opakowanie leku.
- Owszem są ale nie tak groźne jak ci się wydaje.Michael wspominał że może dojść do modyfikacji DNA czyli wyostrzą się u ciebie pewne zmysły.Węch,wzrok,słuch a nawet smak.- wymienił.
- A jeśli nie będę chciała brać tych tabletek?- dopytywała dociekliwie.Musiała wiedzieć na czym stoi.
- Przetestowaliśmy je i mogę zagwarantować osobiście , że są w stu procentach bezpieczne.-zapewnił.Znowu zapędził ją w kozi róg. - Na dowód zaufania daje ci nagranie.Michael chciał żebyś je odsłuchała.- dodał wręczając rudowłosej dyktafon.
- No dobrze załóżmy że tabletki zadziałają poprawnie.Lecz co w sytuacji kiedy stanie się na odwrót?
- Wtedy pozostanie nam jedno,drastyczne wyjście którego wolałbym uniknąć Panno Alice.- odparł z naciskiem.
Rudowłosa miała teraz
zupełną pustkę w głowie.Jakoś nie mogła zaufać Dimitrovi.Zdawała też
sobie doskonale sprawę czym jest G.R.U. oraz czego może się po nich
spodziewać.Gdyby się nie zgodziła z pewnością do końca życia spałaby z
jednym okiem otwartym.Prędzej by zwariowała niż dożyła spokojnej
starości.
- Jakoś nie mogę ci zaufać.- powiedziała szczerze.
- Zaufanie w G.R.U. nie istnieje.Jeśli na kogoś liczysz , licz tylko i wyłącznie na siebie.- odparł spokojnie.
Obecnie , gdzieś na moskiewskim osiedlu: "Bezpieczna kryjówka"
Alice szykowała się do misji w Pradze.Do walizki spakowała broń,fałszywe paszporty, elektronikę oraz odzież. Miała namierzyć oraz zlikwidować czeską siatkę przestępczą o nazwie "Węże Tunelowe". Ci przestępcy zabili już ponad 100 osób za pomocą Bakuganów i liczba ofiar wciąż rosła.Czeski wywiad był wobec nich bezsilny.
Puk puk puk.- usłyszała charakterystyczne pukanie do drzwi.Tylko jedna osoba tak postępowała.
- "Zaufanie nie istnieje" - odpowiedziała tajemnym hasłem.Do mieszkania wszedł Dimitrov jej oficer prowadzący od razu zaprzestała obecnych czynności.Jego wizyta mogła oznaczać tylko jedno-zmiana planów.- Coś czuję że nie napiję się dzisiaj czeskiego piwa.- stwierdziła patrząc na jego poważny wyraz twarzy.
- Mamy problem.-oznajmił poważnie i usiadł w fotelu.- Twoi dawni znajomi przyjechali do Moskwy.Długo im zajęło dostrzeżenie potencjalnego zagrożenia.- dodał.
- Niech zgadnę Kuso?- odparła ciężko.Dan zawsze był w gorącej wodzie kąpany.Nie miała najmniejszej ochoty niańczyć Wojowników.
- I tak i nie.Według naszych agentów w Japonii zwą się teraz "Phantom" i wpadli na trop moskiewskiej siatki którą od lat rozpracowujemy.Za pewne przepłoszą ich i spierdolą to nad czym tak długo pracowaliśmy.- wyjaśnił spokojnie chodź w tonie jego głosu dało się wyczuć kpinę.
- "Odetniesz głowę Hydrze a w jej miejscu wyrosną dwie"- porównała.- Kurwa!-zaklęła Gehabich nerwowo przechadzając się po mieszkaniu.- Wiadomo jakim cudem wpadli na ich ślad?
- Człowiek zwany Spectra
Phantom odkrył to niedawno.Bystry ale działa zbyt pochopnie.Kuso w
życiu by na to nie wpadł a tym bardziej Marukura. Wypuściłem już w teren
"Cienie" obserwują ich 24/h.-wyjaśnił.
("Cienie"-specjalna grupa agentów obserwująca działania wrogich jednostek)
- Wiadomo kto zaszczycił nasze , skromne progi?- spytała wściekła.
- Kuso,Kazami,Misaki,Marukura oraz niejaki Joe Brown.- wymienił.
- Nawet Browna w to wciągnęli.-prychnęła pod nosem.- Trzeba będzie w takim razie grzecznie ich wyprosić.
- Nie cackaj się z nimi.Zaprzepaszczą pięć lat naszej pracy i spalą tożsamości "Śpiochów".
("Śpioch"- podwójny agent , ukryty w we wrogich szeregach zbierający i przekazujący informacje wywiadowi)
- Kuso jest uparty więc jemu do rozumu raczej nie przemówię , co innego z Brownem.Łatwo go zmanipuluje i przekabacę na naszą stronę na wypadek gdyby "Phantomowi" coś się odwidziało.-wyjaśniła.
- Rób wszystko co
konieczne byleby "Phantom" opuścił Moskwę.Niech lepiej zajmą się
bajzlem na własnym podwórku , chodź nasi ludzie odwalają za nich brudną
robotę w Tokio.-zakpił z ich metod.
- Możesz być pewien że jeszcze dziś opuszczą Moskwę.- oznajmiła.
- Nie wątpię.Dobrze wiem jaka potrafisz być przekonująca.- zaznaczył.
- Uczyłam się od najlepszych.- dodała.
....
Generał Ivan Dimitrov
Były agent K.G.B.
Oficer prowadzący Alice Gehabich.
Dowódca Divisi "L-Likwidatorzy" powołanej do walki z terroryzmem na terytorium Federacji Rosyjskiej oraz arenie międzynarodowej.
Jeśli ktoś to czyta pls zostaw komentarz :)
OdpowiedzUsuńjaka szkoda że blogspot umiera, tyle fajnych opek tu widać które umierają nie mając odbioru :(
OdpowiedzUsuń