Rozdział.1"Moskiewska Gościnność"
"Zawijka"
Gehabich po nagłej i niespodziewanej wizycie Ivana czym prędzej przyszykowała się na spotkanie z Brownem.Jako że w G.R.U. posiadała status pułkownika agenci informowali ją na bieżąco o postępach w sprawie.Wiedziała gdzie przebywa "Phantom",w jaki hotelu,w którym pokoju,co aktualnie robi.Zleciła "Cieniom" porwanie Browna i przewiezienie go do kwater wywiadu.Zrobili to dyskretnie,niespodziewanie,kompletnie niezauważeni.
- I jak?-spytała jednego z agentów gdy przybyła do swojego gabinetu.
- Czeka na Panią w
pokoju przesłuchań.Jest nieco oszołomiony zaistniałym zajściem.Chłopaki
nastraszyli go odpowiednio.-wyjaśnił na jednym tchu.
- Dobrze.Jeszcze go trochu pozostawimy w niepewności , niech chłopak trochu się pomartwi.-nakazała.
- Tak jest!-zasalutował po czym wyszedł z gabinetu.Alice odwiesiła płaszcz na wieszak po czym nalała sobie kawy do filiżanki.Wpisała kod do sejfu a następnie wyjęła ze środka odpowiednie dokumenty.- No to teraz zaczniemy zabawę. - powiedziała sama do siebie.
....
"Sztuka manipulacji"
Gdy Gehabich weszła do środka Brown był kompletnie zdruzgotany.Siedział skulony na krześle zmartwioną miną.
-Co jak co ale ciebie tu ,w życiu bym się nie spodziewała.-oznajmiła na wejściu i usiadła naprzeciwko niego.Joe od razu , żywiołowo zareagował na jej głos.
- Alice?-spytał jakby widział przed sobą ducha.Rudowłosa uśmiechnęła się fałszywie.
- We własnej osobie.-odparła wesoło chodź w głębi była zirytowana.- Narozrabiałeś i dlatego tu trafiłeś.Masz szczęście że dzisiaj pracuję.- stwierdziła, udając że w ogóle nie wiem o wizycie pozostałych.
- A gdzie w ogóle jesteśmy?Policjanci nic mi nie powiedzieli.- spytał.
-Pomogę ci stąd wyjść ale najpierw powiedz mi co w ogóle robisz w Moskwie?Muszę coś wymyślić żeby ubłagać moich przełożonych a wątpię że przyjechałeś do Rosji w celach turystycznych.- stwierdziła, umiejętnie wyciągając od niego informacje.
- Zapewne nic nie wiesz o zmianach jakie zaszły wśród Wojowników,czyż nie?
- Nie jestem już wojownikiem więc nie...nie wiem.- przyznała,kłamiąc Brownowi w żywe oczy.
- Z wyspy zaczęło znikać dużo Bakuganów.Co gorsza Spectra odkrył poważny problem.- zaczął swój wywód.Gehabich nakazała mu gestem ręki kontynuować. - Pewna,rosyjska grupa przestępcza o nazwie "Gogol" obeszła zabezpieczenia wyspy.Nie wiemy jakim cudem im się to udało.Keith i Marucho wprowadzili nowy system zabezpieczeń ale oni i tak potrafią to obejść.Spectra stwierdził że odpowiedzi musimy poszukać w Moskwie jeśli chcemy ich powstrzymać przed przemytem.- dodał.
- Musimy?- zaznaczyła Alice , chodź doskonale wiedziała kto przybył razem z Joe.
- Oprócz mnie do Moskwy przyjechał Dan,Shun,Marucho i Runo.-odparł.Gehabich musiała wydobyć z niego jak najwięcej informacji więc szybko zadała kolejne pytanie.
- Wspomniałeś że wśród Wojowników zaszły pewne zmiany.Co to oznacza?
- Władze Japonii
zażądały usunięcia Bakuganów z kraju ze względu na bezpieczeństwo
obywateli i świata.Dali Wojownikom ultimatum więc Keith przekształcił
drużynę w "Phantoma". Cały czas rekrutuje też ochotników do
pomocy.-wyjaśnił.
- I nie dostrzegliście wcześniej że coś jest nie tak?
- "Gogol" jest niczym kameleon.Świetnie się maskuje i ukrywa.Nie wiedzieliśmy nic o porywanych Bakuganach.Dopiero gdy zaczęły się pojawiać ofiary śmiertelne na świecie, Marucho sprawdził rejestry wyspy.Znikło już ponad ileś tysięcy Bakuganów.- wyjaśnił.Alice miała ochotę zrobić face palma.Zbagatelizowali poważny problem a teraz konsekwencje tego niedbalstwa miały swoją cenę-ludzkie życie.
- Więc dlaczego Keith szuka problemu w Moskwie a nie w Tokio?"Gogol"równie dobrze może zamieszkiwać Japonię i wodzić was za nos.-spytała.
- Pomyślałem o tym samym ale Spectra uparł się że odpowiedzi należy szukać w Moskwie.Wysłał naszą delegację do ciebie.Chodź osobiście uważam że to strata czasu.Przecież ty już dawno odcięłaś się od drużyny.- przedstawił swój punkt widzenia.Alice nie mogła się bardziej ucieszyć na tą wiadomość.Bardzo łatwo pozbędzie się nieproszonych gości.Ma też szansę uczynić Joe swoją marionetką.
- Nie mogę się z tobą
nie zgodzić. Powiem ci nawet więcej.Dołączyłam do rosyjskiej armii a wy
naruszyliście protokół bezpieczeństwa narodowego.Obecnie znajdujemy się w
bazie wojskowej.Policja z pewnością obserwowała was od samej odprawy na
lotnisku.-wyjaśniła Gehabich bacznie obserwując zachowanie
Browna.Chłopak przeraził się nie na żarty. Na taki efekt
liczyła.Mentalna pułapka dająca możliwość łatwej manipulacji.
- Protokół bezpieczeństwa?Niby jaki?Przecież przekroczyliśmy legalnie granice.
- Owszem ale macie obywatelstwo japońskie.Władze rosyjskie w ubiegłym miesiącu zakazały wstępu Japończykom na teren kraju ze względu na Bakugany.Nie oglądacie wiadomości w Tokio?-wyjaśniła,mówiąc o sytuacji politycznej w kraju.Dodatkowo wskazała na wydrukowane rozporządzenie.Joe połknął haczyk z łatwością.
- Nie wiedziałem...-przyznał.
- W samej Moskwie ,w ostatnim roku doszło do sporego rozlewu krwi.Władze państwa zareagowały błyskawicznie chcąc powstrzymać ten proceder.Z pewnością moskiewska policja wiezie teraz pozostałych na przesłuchanie do bazy.-wyjaśniła.
- Co teraz z nami zrobią?
- Spokojnie na pewno was nie zabiją.Przesłuchają a potem deportują do kraju z dożywotnim zakazem wjazdu na teren Federacji Rosyjskiej.- wyjaśniła spokojnie.Joe uspokoił się nieco.
- Od początku mówiłem Spectrze że to fatalny pomysł.-przyznał po raz kolejny.
- Mógł po porostu do mnie zadzwonić ale skoro wie lepiej , to ja nie będę się wtrącać.- stwierdziła sarkastycznie.
- A wiesz coś na temat "Gogola"?- spytał.
- Wiem tyle samo co wy.A nawet jeśli bym wiedziała nie mogłabym tego wyjawić od tak.Obowiązują mnie ścisłe procedury.- wyjaśniła.
- Rozumiem.Fajnie było cię znowu spotkać Alice, chodź okoliczności nie są sprzyjające.
- I z wzajemnością.- odparła i wstała z krzesła.- Pójdę teraz na rozmowę do moich przełożonych.Czekaj cierpliwie.- oznajmiła na odchodne i wyszła z pomieszczenia.
....
"Infiltracja"
W gabinecie czekał już Ivan.Cały przebieg przesłuchania oglądał na monitorze komputera.
- Bravo.-zaklaskał.- Wyciągnęłaś z niego wszystko po mistrzowsku.Podał ci wszystko jak na tacy.
- "Cienie" aresztowały resztę?
- Tak.W tej chwili są przesłuchiwani przez naszych agentów.Porównamy ich wersje i zobaczymy co z tego wyjdzie.
- I co o tym sądzisz?
- W przeciwieństwie do "Phantoma" wiemy więcej na temat "Gogola". Jednak niepokoi mnie fakt , że władze Japonii powierzyły bezpieczeństwo narodowe w ręce tak nieodpowiedzialnych osób.Będziemy musieli interweniować."Chcąc zabić potwora nie wystarczy tylko odciąć mu ręki, trzeba uderzyć w serce".- wyjaśnił.
- Co proponujesz?
- To świetna okazja żeby odnowić znajomości.Pobawisz się w "Śpiocha". Wnikniesz w szeregi "Gogola". Nasi agenci w Japonii nawiązali kontakt z jednym z przemytników.Gość sypie informacjami na lewo i prawo ,oczywiście nie za darmo.Przyciśniesz go żeby wprowadził cię do środka.
- Kto będzie prowadził mnie na miejscu?
- Victor Tasarov wyjaśni ci szczegóły.Masz już wykupiony bilet do Tokio.Wylatujesz jutro razem z naszymi "turystami".- odparł.
- Ekstra.Granie słodkiej,niewinnej idiotki opanowałam do perfekcji.Coś jeszcze?
- Nie daj się zabić.- dodał.
- W takim razie wracam do mojego słowika.Muszę wkupić się w jego łaski.- dodała na odchodne i wyszła z gabinetu.
....
"Gra pozorów"
- Dobre wiadomości.- oznajmiła na wejściu.- Moi przełożeni chcieli ukarać was dodatkowo karą grzywny ale ubłagałam ich na kolanach żeby tego nie robili.- dodała.
- Jesteśmy twoimi dłużnikami Alice.Dziękuje.- podziękował.
- To jeszcze nie wszystko.-oznajmiła.-Jutro rano wracacie do kraju pierwszym samolotem jaki leci do Tokio.Według procedur noc powinniście spędzić w wojskowym areszcie ale załatwiłam wam , że przenocujecie w hotelu pod moim nadzorem.- wyjaśniła.
- Chyba nigdy nie spłacimy tego długu.Nie wiem jak mam ci podziękować.Jestem ogromnie wdzięczny.- podziękował drugi raz i tu Gehabich miała pełne pole do popisu.Czas zagrać niewinną idiotkę.
- Zastanawiam się czy nie wybrać się z wami do Tokio.Dodatkowa para rąk zawsze się z przyda.Poza tym mogę wam pomóc ulepszyć system bezpieczeństwa.Znam się trochu na tym.- powiedziała z uśmiechem na ustach.Wręcz chciała się porzygać z tej całej,fałszywej empatii.
- Byłoby cudownie.Dam znać Keithowi gdy dotrzemy na noc do hotelu.- zaoferował.
- Super.- uśmiechnęła
się słodko.- To ja już pójdę.Muszę przygotować się do waszej eskorty.-
pożegnała się i wyszła.Gdy tylko zamknęła drzwi zaśmiała się ironicznie.
- Jestem w tym coraz lepsza.
.....
"Gogol"-
zorganizowana grupa przestępcza dążąca do przejęcia władzy na całym
świecie za pomocą terroru,wykorzystująca Bakugany jako broń.

Komentarze
Prześlij komentarz